vitamoc blendery
Inne

Fotografowanie jedzenia – rola smartfona w pasji blogera!

W moim dzisiejszym wpisie chciałabym poruszyć temat fotografii kulinarnej. Profesjonalni fotografowie kulinarni posiadają ogromne studia, a także używają drogiego sprzętu. Ja swoje zdjęcia wykonuję w warunkach domowych, w trakcie, a także zaraz po przygotowaniu dania. Niestety moja kuchnia jest dość ciemna, więc najczęściej robię je przy największym oknie, gdzie wpada zdecydowanie najwięcej światła słonecznego. Każdą potrawę, którą wykonuję na bloga później spożywamy, więc nie stosuję żadnych magicznych tricków jak profesjonaliści, gdzie np. pomidory pryska się specjalnym sprayem, pęsetą układa się makaron, a także wkłada się gąbkę, aby warzywa wystawały ponad powierzchnię zupy.

Przyzwyczaiłam się, że swoje posiłki najczęściej jem już zimne, lecz wcale mi to nie przeszkadza jeżeli w efekcie wychodzą fajne, zaplanowane przeze mnie zdjęcia.

Moja przygoda z fotografią kulinarną zaczęła się 2,5 roku temu przygotowując pierwsze przepisy na bloga. Oczywiście nie uważam się teraz za profesjonalistkę, lecz widzę u siebie sporą poprawę w wykonywanych przeze mnie zdjęciach. Cztery miesiące temu zakupiłam sobie kurs fotografii kulinarnej i muszę przyznać, że z jednej strony spełnił moje oczekiwania, ponieważ podpatrzyłam jakie błędy wykonywałam do tej pory i nauczyłam się trochę teorii, lecz nie opanowałam robienia zdjęć w trybie manualnym w takim stopniu w jakim chciałam. Już wyczaiłam kolejny kurs fotograficzny wraz z stylizacją jedzenia i koniecznie będę musiała wziąć w nim udział 🙂

W dzisiejszych czasach każdy jest fotografem kulinarnym. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia jedzenia na Instagramie, które użytkownicy tak bardzo lubią publikować na swoich profilach. Do robienia domowych, pięknych kulinarnych zdjęć wcale nie potrzeba ogromnego studia, a także kilku asystentów, którzy są odpowiedzialni za oświetlenie. Wystarczy odrobina kreatywności, a także świeże spojrzenie i pełne zaangażowanie.

Trzeba przyznać, że jeszcze kilka lat temu większość ludzi posiadała aparaty kompaktowe czy lustrzanki, które zabierali na wszystkie wyjazdy wakacyjne, komunie itp. Teraz większość społeczeństwa korzysta z lekkich smartfonów, które są wyposażone w coraz to lepsze aparaty, a ludzie masowo rezygnowali z noszenia ciężkich aparatów, które nie zawsze ma się niestety przy sobie.

Z biegiem czasu zdjęcia jedzenia zaczęły stanowić znaczącą część instagramowych treści. Oczywiście są one różnej jakości, ponieważ nie każdy ma najnowszy telefon i dobre fotograficzne “oko” i są tak perfekcyjne jak te wykonane w studiu czy domowych warunkach wraz z idealnym sztucznym oświetleniem.

Do pięciu podstawowych elementów, które wpływają na końcowe zdjęcie to:

  • Sprzęt

Kiedyś gdy podpytywałam inne blogerki z jakiego aparatu korzystają to często w odpowiedzi słyszałam – “to fotograf robi zdjęcie, a nie aparat”. Trochę irytowała mnie ta odpowiedź, ponieważ osoba początkująca chcąc kupić sobie lepszy aparat, zwykle nie wie w jaki obiektyw powinna się zaopatrzyć, a także chce się doradzić, ponieważ rozstrzał cenowy jest naprawdę spory. Jednak w tym stwierdzeniu jest sporo prawdy…

Kupiłam sobie w grudniu nowy obiektyw makro do mojej lustrzanki Nikon D3300 i jestem z niego bardzo zadowolona. Kręcę za pomocą mojego aparatu także filmiki i jest mi póki co wystarczający. Może pod koniec roku zainwestuję w lepszą lustrzankę… Nigdy nic nie wiadomo!

Jednak często na Instagrama wrzucam zdjęcia wykonywane smartfonem. Wykonując recenzje różnych restauracji głównie korzystam właśnie ze smartfona, ponieważ mam go zawsze pod ręką. Jeżeli szukasz coś godnego polecenia to koniecznie spójrz na pierwszy na świecie smartfon xperia xz premium marki Sony (klik). Zdjęcia wykonywane przez ten smartfon są tak żywe oraz wyraziste, że naprawdę zapierają dech w piersiach. Posiada on wyświetlacz 4K HDR, dzięki któremu widać w nich każdy szczegół. Zaopatrzony jest w funkcję X-Reality™ do urządzeń przenośnych, która sprawia, że zarówno filmy, jak i nieruchome obrazy wyglądają lepiej. Dodaje brakujące piksele, redukuje szum i podkreśla tekstury. Jeżeli wykonujesz zdjęcia jedzenia jedynie smartfonem i zastanawiasz się nad kupnem czegoś z wyższej i profesjonalnej półki to koniecznie przeglądnij ich ofertę 🙂

  • Światło

To kluczowy element fotografii kulinarnej. Nie ma co się oszukiwać – bez dobrego światła nie ma dobrego zdjęcia. Najbardziej lubię pracować przy naturalnym świetle słonecznym i ewentualnie pomagać sobie blendą. Ustawiam swoje danie blisko okna (to samo jeżeli robisz zdjęcia w restauracji czy barze). Jeżeli jednak jest pochmurny, deszczowy dzień, czy nawet wieczór, wtedy korzystam ze światła sztucznego – dwóch softboxów.

Warto wspomnieć, że na robienie zdjęć odpowiednie są godziny poranne lub ok. godziny przed zachodem słońca, ponieważ w samo południe możemy mieć spory problem z mocnym i nierozproszonym światłem, które powoduje mocne cienie.

Nie korzystam także z lamp błyskowych wbudowanych w aparat czy smartfonie, ponieważ mocno spłaszczają one zdjęcia i w efekcie danie nie wygląda korzystnie oraz naturalnie.

  • Kompozycja dania

Ogólnie panuje reguła trójpodziału na zdjęciu, są także linie, symetria itp… Moim zdaniem zamiast uczyć się teorii, lepiej wzorować się na fotografiach, które Ci się podobają i z biegiem czasu sam nauczysz się idealnej kompozycji. Czas i setki wykonanych przez Ciebie zdjęć z pewnością sprawią, że Twoje fotografie będą idealne pod względem kompozycji. Zaczniesz dostrzegać pewne błędy i je szybko wyeliminujesz.

Warto również zaopatrzyć się różnego rodzaju deseczki, tła fotograficzne czy nawet stare dechy, które nadadzą zdjęciom odpowiedniego klimatu.

  • Stylizacja dania

Masz już dobry sprzęt, idealne światło oraz kompozycję dania… Jednak jeśli spaghetti rzucisz na płytki talerz, gdzie makaron będzie w połowie na talerzu, w połowie na obrusie stołu to nie będzie to dobre zdjęcia. Oczywiście nie musisz każdego pojedynczego makaronu czy kawałka mięsa układać w odpowiednim talerzu pęsetą.

Ważne jest dobranie odpowiedniego talerza, jego wielkości czy nawet koloru do danej potrawy. Czyste sztućce, stare deski, kolorowe warzywa, rozgnieciony czosnek również wpłyną na efekt końcowy zdjęcia.

No i oczywiście zielony element – listek mięty, który bardzo lubię dodawać do różnych ciast, deserów. Jest to taka wisieńka na torcie! Nie mówiąc już o domowej pizzy bez posypania listkami świeżej bazylii…

  • Obróbka

Większość zdjęć obrabiam w Photoshopie. Jest to bardzo prosty program do obróbki zdjęć, a pooglądanie kilku filmików tutoriali z pewnością będzie dla Ciebie wystarczające (chyba, że będziesz potrzebować znać jego trudniejsze funkcje i możliwości). Jednak niektóre fotografie wyglądają świetnie same w sobie i nie wymagają jakiejkolwiek ingerencji programu do obróbki zdjęć. Szczególnie te wykonane smartfonami, które często posiadają automatyczne podbicie kontrastowe.

Dla przykładu pokażę poniżej kilka zdjęć wypieków i dań Wielkanocnych wykonanych właśnie za pomocą smartfona.

Wpis powstał przy współpracy z marką Sony.

 

Print Friendly, PDF & Email
Close