Strona Główna / Warsztaty i recenzje / Warsztaty / Klub Kolacyjny Barilla – fotorelacja z wydarzenia!

Klub Kolacyjny Barilla – fotorelacja z wydarzenia!

Tydzień temu miałam ogromną przyjemność wzięcia udziału w uroczystej kolacji Klubu Kolacyjnego Barilla. Gdy dostałam na nią zaproszenie to najbardziej ucieszył mnie fakt, iż odbędzie się właśnie w moim ukochanym Krakowie, w którym na co dzień mieszkam. Nawet nie wiecie jak fajnie wyjechać sobie z mieszkania oddalonego JEDYNIE kilka kilometrów od wyznaczonego miejsca spotkania… Zazwyczaj ( ok. 90 %) wszystkie warsztaty oraz wydarzenia kulinarne odbywają się w Warszawie, więc wygląda to tak, że z samego rana jest wyjazd z mieszkania, podróż pociągiem, aby zdążyć na godz. 10 lub 11 już w konkretne miejsce w stolicy, no i później trzeba wrócić do domku. To wyczerpująca wyprawa na cały dzień, lecz ja to kocham, ponieważ pod okiem profesjonalnych kucharzy można się sporo nauczyć, poznać wiele mega ciekawych osób, miło spędzić czas z osobami o podobnych zainteresowaniach. Na takich wydarzeniach blogerzy kulinarni rozumieją się bez słów : najpierw zdjęcia, a później delektacja zrobionych pyszności ( zazwyczaj już zimnych 🙁 ! ).
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Cała kolacja odbyła się w pięknej kamienicy na Kazimierzu, w jednym z jej apartamentów. Kameralne światło, pełno świec, stonowana muzyka w tle, unoszący się piękny aromat przygotowywanych dań oraz ciekawe przystawki już przy wejściu sprawiły, że mogłabym tam zostać na zawsze. Już nie mówię o pysznym winie, które kelner nam co chwilkę dolewał 🙂
Już na progu bardzo miło przywitały nas organizatorki całego wydarzenia: Kasia, Ewa i Zosia. To one zadbały o odpowiedni klimat całego wieczoru i sprawiły, że kolacja oraz warsztaty fotograficzne nie były sztywne, nudne i nijakie, a wręcz przeciwnie. Każdy czuł się swobodnie mimo tego, że nikogo wcześniej nie znałam.
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Szefem kuchni był bardzo sympatyczny, z niesamowitą pasją go gotowania młody kucharz restauracji Florentina (znajduje się on na poniższym zdjęciu). Przygotował on niesamowite menu kuchni włoskiej, które powaliło mnie na łopatki. Serio! Dostałam wcześniej informację z czego będzie się składała kolacja i np. krem z kasztanów wzbudził we mnie niepokój i szczerze mówiąc z góry założyłam, że pewnie będzie niejadalny, a tu taki pozytywny zaskok. Jedyne moje doświadczenia z kasztanami sięgają podstawówki gdzie robiliśmy z kasztanów ludziki na oceny 🙂
Klub Kolacyjny Barilla
To moje pierwsze warsztaty fotograficzne i po nich doszłam do wniosku, że nie znam do końca tak naprawdę własnej lustrzanki. Fotografowaliśmy trzy dania przy sztucznym świetle pod okiem zawodowca. Od jakiegoś czasu sztuczne światło nie jest mi obce ponieważ większość moich fotografii przy takim powstaje niemniej jednak fajnie, że można było się podpytać kilka fajnych rzeczy, aby te zdjęcia były jeszcze piękniejsze – do czego dążę! Jak wiecie jedno piękne, trafne zdjęcie potrawy jest warte więcej niż tysiąc słów.
Teraz dla porównania pokażę dwie potrawy (zdjęcie górne jest robione na trybie automatycznym, dolne ustawione manualnie):
Klub Kolacyjny Barilla
Pokażę Wam jeszcze kilka wykonanych przeze mnie zdjęć z warsztatów:
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Teraz troszkę zza kulis powstawania zdjęć:
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Co jedliśmy na kolację? Same pyszności!!! Pierwsza podana została kremowa zupa z kasztanów, z pudrem z boczku! Tak, można jakimś cudem stworzyć puder z boczku… Już mnie chyba nic nie zdziwi! Przecież to taka tradycyjna potrawa, kto teraz w niedzielę przygotowuje rosół? 🙂 Oczywiście żartuję. Danie główne – makaron rigatoni z pomidorowym sosem i fantastycznym serem mozzarella burrata oraz bazylią. Z kolei na deser został przygotowany mus czekoladowy. Jednak grzechem byłoby napisać, że był to zwykły deser. O nie! Był to mus czekoladowy z lekkim posmakiem grzybowym z czipsami z borowików oraz pudrem z liofilizowanej maliny, sosem jagodowym i borówką! Naprawdę już mnie nic nie zdziwi <3 I to w kuchni lubię najbardziej!
Sami zobaczcie:
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
Klub Kolacyjny Barilla
 Jeszcze raz dziękuję za możliwość wzięcia udziału w tak fajnej kolacji i warsztatach. Było świetnie poznać wszystkich uczestników oraz organizatorów! Oby to nie było nasze ostatnie spotkanie <3
Przy okazji chciałabym podziękować za świetny upominek na wyjściu. Druga część książki o fotografii kulinarnej trafiona idealnie! Mam pierwszą część i jest świetna 🙂

Klub Kolacyjny Barilla

Klub Kolacyjny Barilla

Print Friendly, PDF & Email