Strona Główna / Słodkości / Faworki kokardki

Faworki kokardki

Jak tam Wasze przygotowania do tłustego czwartku? 😉 U mnie jak co roku przygotowuje się dużo pyszności, które później rozdaję najbliższym. Oczywiście sama się zawsze skuszę na swój wypiek- przecież koniecznie trzeba wypróbować swoich pyszności przed jego rozdaniem. Jednak zdecydowanie musi być to mniejsza degustacja niż jak do tej pory ponieważ nie wyrabiam później ze spaleniem tego wszystkiego więc jestem codziennym gościem w siłowni. Na szczęście dzięki ostatniej przeprowadzce mam wypasioną siłownię bardzo blisko mieszkania więc nie ma wymówek, żeby na nią nie pójść. Wróćmy jednak do faworków 🙂 Sa chrupiące, kruchutkie i uzależniająco smaczne! Jeżeli dodacie łyżkę spirytusu bądź czystej wódki to ciasto nie wsiąknie tyle tłuszczu podczas smażenia. Dzisiaj stojąc w kolejce do alkoholi zauważyłam, że nie ma nigdzie spirytusu więc poprosiłam panią ekspedientkę aby podała mi małą piersióweczkę czystej wódki- mina ludzi, którzy stali za mną w kolejce byłą bezcenna 🙂 W końcu się nie dziwię. Ubrana byłam w dres (wracałam z siłowni :)), poprosiłam tylko o piersióweczkę i to najtańszą bo miałam przy sobie tylko kilka drobnych pieniążków- typowa Pani żul!

Przepis na: Faworki kokardki

 Przygotowanie: 20 Smażenie: 15 min  Łącznie: 35 min

 Liczba porcji: 50

Składniki:

  • 250 g mąki
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki śmietany np. 18 %
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka spirytusu lub wódki czystej

Dodatkowo:

  • cukier puder do oprószenia
  • 1 litr oleju
Faworki
Krok 1 

Zagniatam ciasto z podanych składników. Wyrabiamy ciasto około 7 minut.

Faworki
Krok 2 

Ubijamy ciasto tłuczkiem z obu stron, zawijamy w pół i od nowa. Ta czynność powinna trwać minimum 5 minut.

Faworki
Krok 3 

Dzielę ciasto na dwie części. Każdą rozwałkowujemy najcieniej jak potraficie. Wycinamy prostokąty,  każdy prostokąt łapiemy palcami na jego środku, zbliżamy palce do siebie wywołując efekt kokardki.

Faworki
Krok 4 

Rozgrzewamy olej do temperatury około 180 stopni. Jeżeli nie mamy termometru kuchennego to robimy to na oko, czyli wrzucamy kawałek ciasta. Jeżeli będą się pojawiać charakterystyczne bąbelki i ciasto od razu podniesie się na wierzch oleju tzn, że olej jest już gotowy. Jeżeli ciasto opadnie na dno i nie będzie się od razu podnosić tzn, że olej jest jeszcze za zimny. Smażymy faworki z obu stron po około 15-20 sekund z obu stron. Wyciągnięte z tłuszczu faworki przekładamy od razu na papierowe ręczniki aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu. Gotowe posypujemy cukrem pudrem. Smacznego!

faworki

faworki

 

Print Friendly, PDF & Email